{phocagallery view=category|categoryid=1|imageid=25}2 września odbyła się otwarta debata w ramach projektu Wrocław – Miasto dla Ludzi. Tematem dyskusji, którą poprowadził Marek Zalewski, był ustrój Wrocławia w aspekcie ustawy metropolitalnej jak i proponowanej reformy rad osiedli.
W spotkaniu uczestniczył wrocławski poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Piechota, doświadczony samorządowiec, w przeszłości wiceprezydent Wrocławia, obecnie poseł. Wśród zaproszonych ekspertów znaleźli się konstytucjonalista dr Ryszard Balicki, politolog dr Andrzej Ferens oraz dr Robert Kropiwnicki.
Na sali znaleźli się również przedstawiciele rad osiedli: Wanda Ziembicka wrocławska radna oraz przewodnicząc Rady Osiedla Plac Grunwaldzki, Sebastian Lorenc z Oporowa, Łukasz Osiński z Pilczyc, Kozanowa i Popowic, Ryszard Jarosławski z Ołtaszyna. Maciej Skórzyński z Muchoboru Małego, Arkadiusz Włodarski z Kowal, natomiast prowadzący Marek Zalewski reprezentował Wielką Wyspę.
Ustawa metropolitalna.
W pierwszej kolejności podjęto dyskusję o ustawie metropolitalnej. Marek Zalewski zauważył, że zawieszono prace nad dwoma projektami ustaw metropolitalnych przygotowywanych zarówno przez PiS jak i PO. Obecnie funkcjonuje jedynie projekt dla aglomeracji śląskiej, który niedawna decyzją ministra Millera też został odłożony w realizacji. Wszystkie projekty zawierały rozwiązania w sferach komunikacji, ochrony środowiska, pozyskiwania środków unijnych, uchwalania wspólnego dla sąsiadujących gmin metropolitalnego aktu planistycznego. Wspólną przyczyną porażki wszystkich projektów jest brak zgody wśród zainteresowanych samorządowców.
Celem projektu Wrocław – Miasto dla Ludzi jest wypracowanie założeń dla projektu ustawy metropolitalnej dla aglomeracji wrocławskiej, przy udziale przedstawicieli nie tylko Wrocławia, ale i gmin i powiatów ościennych.
Sławomir Piechota zaznaczył, że trzeba bardzo ostrożnie podchodzić do prób utworzenia uniwersalnego prawa dla wielu różnych podmiotów. Takim przykładem są ustawy samorządowe, zwłaszcza z ustawa o gminach, gdzie widać jak różne są gminy i te wspólne dla wszystkich gmin rozwiązania „trzeszczą”. Bo Wrocław, według posła, często funkcjonuje na tych samych warunkach jak gminy wiejskie.
Ryszard Balicki zauważył, że teoretycznie można na bazie obecnego systemu tworzyć różnego rodzaju związki metropolitalne, ale w praktyce jest to niewykonalne ze „względów prestiżowo-administracyjnych”. Stwierdził też, że reforma administracyjna wprowadziła zbyt dużo województw a doświadczenia niemieckie wskazują, że w przyszłości łączenie mniejszych struktur w większe będzie nieuniknione.
Andrzej Ferens podzielił zdanie Balickiego, zwracając równocześnie uwagę na „źródło samorządności” – czy ma ona być narzucona w ramach nowotworzonych jednostek administracyjnych, czy uwzględniająca oddolne inicjatywy.
Robert Kropiwnicki stwierdził, że ludzi tak naprawdę nie interesują zagadnienia ustrojowe w postaci takich czy innych rozwiązań wprowadzonych przez ewentualną ustawę metropolitalną. Dla nich liczy się jakość usług świadczonych ze strony samorządu, a to powoduje, że lepiej się czują w mniejszych strukturach, gdzie dostęp do wójta czy burmistrza jest ułatwiony w porównaniu z możliwością dostępu do prezydenta miasta.
Burzliwa dyskusja zaczęła się przy temacie zmiany statutu Wrocławia w celu większego zaangażowania społeczności lokalnej przez Rady Osiedli, które wg koncepcji programowej Miasta dla Ludzi miałyby się stać w jeszcze większym stopniu Inkubatorami Lokalnej Aktywności o zróżnicowanym zakresie działania w zależności od lokalnej specyfiki. Jak zauważył Marek Zalewski należy zmienić sposób finansowania Rad na system grantowy tak, aby nagradzana i szczególnie promowana była faktyczna aktywność. Radni osiedlowi po kolei zwracali uwagę na problem lekceważenia ich działań przez Urząd Miejski – bogato ilustrując ten problem przykładami wziętymi z życia. Sebastian Lorenc odniósł się do zaproponowanych przez magistrat projektów reform, stwierdzając, iż są one zaprzeczeniem idei samorządności obywatelskiej, zaproponował wprowadzenie wspólnej elektronicznej platformy komunikacyjnej pomiędzy radami wzajemnie oraz Urzędem Miejskim. Ryszard Jarosławski zauważył, że nie chce dyskutować o metropolii póki miasto nie zajmie się sprawami osiedlowymi, których działacze wspominają od lat, czyli dziurami, brakiem chodników, koszeniem trawy itd. – pokusił się o stwierdzenie, że obecny prezydent Wrocławia w obszarze utrzymania miasta poniósł kompletną porażkę i to jest ważne dla mieszkańców. Wanda Ziembicka-Has zauważyła, że aż 5 rad nie złożyło sprawozdań i poniosło z tego powodu żadnych konsekwencji, natomiast niektóre rady nie wydały ze swojego budżetu żadnych pieniędzy. Łukasz Osiński stwierdził, że należy dać radom osiedli osobowość prawną, oraz wprowadzić osiedlowe rady nadzorujące działania jednostek miejskich.
Wspólne i najważniejsze wnioski wszystkich zebranych był następujące:

